Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
365 postów 10716 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom "wstęp wzbroniony" Rafał Gan-Ganowicz (1932 - 2002) "Nigdy nie zabiłem człowieka. Zabijałem tylko komunistów"

Nauka przodująca

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nawet dzieci wiedzą, że człowiek ma wprawdzie dwie ręce, dwie nogi, ale jedną głowę, jeden tułów – i tak dalej. Warto jednak przypomnieć, że tak jest zgodnie ze zwyczajną nauką. Tymczasem obok nauki zwyczajnej, istnieje jeszcze „nauka przodująca”.

 W tygodniku Goniec Polski ukazującym się w Wielkiej Brytani dla tutejszej polonii, w rubryce moim zdaniem od lat publikują znani ze swych dość skrajnych poglądów Stanisław Michalkiewicz i Piotr Ikonowicz.Obaj to dwa różne bieguny w postrzeganiu nie tylko polityki.Zazwyczaj w tych publikacjach różnią się kolosalnie.Tym razem zapanowała pełna zgoda w ocenie tego co dotychaczs ustalono podczas dokonywania ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej pokazały bezmiar rosyjskiego barbarzyństwa, a także bezmiar barbarzyństwa ówczesnych polskich władz.To była całkowita prowokacja, niebywały skandal i barbarzyństwo. Odpowiedzialni za to ludzie z PO powinni zniknac ze sceny politycznej raz na zawsze

Ocena jest jednoznaczna - barbarzyństwo.
Skąd to się wzięło i dlaczego rosjanie tak postępowali a nie inaczej wyjaśniają w poniższych tekstach.
 
 
 
                   

S. Michalkiewicz: O ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej

  Nie tylko antropologowie, nie tylko specjaliści nauk medycznych, ale nawet dzieci wiedzą, że człowiek ma wprawdzie dwie ręce, dwie nogi, ale jedną głowę, jeden tułów – i tak dalej. Warto jednak przypomnieć, że tak jest zgodnie ze zwyczajną nauką. Tymczasem obok nauki zwyczajnej, istnieje jeszcze – jak to w swoim czasie zauważył Józef Stalin – „nauka przodująca”. Przedstawicielem „nauki przodującej” był nie tylko Stachanow, co to „obalił istniejące w nauce normy pracy”, ale również Trofim Łysenko, co to potrafił perz przemieniać w pszenicę. Józefowi Stalinowi „nauka przodująca” bardzo się spodobała, toteż nic dziwnego, że wielu jej adeptów nie tylko przeżyło Józefa Stalina, ale nawet dochowało się licznych uczniów.

To pewnie właśnie oni przeprowadzali sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, kierując się nieubłaganymi prawidłami „nauki przodującej”. Ja tych prawideł nie znam, ale nie wykluczam, że według „nauki przodującej” anatomia człowieka zależy od jego pozycji społecznej. Zwykły człowiek może wprawdzie mieć dwie ręce, ale jeśli jest wrogiem klasowym, to wystarczy mu jedna. Natomiast minister, czy generał może, a nawet powinien mieć już trzy ręce albo nawet cztery, podobnie jak i nogi. Jeśli tak, to nic dziwnego, że w trumnie generała Kwiatkowskiego znalazły się szczątki aż siedmiu osób. Budzi to wprawdzie zdumienie ludzi wychowanych na nauce zwyczajnej, ale jest jak najbardziej zgodne z anatomią polityczną, najwyraźniej będącą jedną z ważnych gałęzi „nauki przodującej”.

Najwyraźniej pod wrażeniem osiągnięć „nauki przodującej” znalazła się ówczesna minister zdrowia, pani Ewa Kopacz. Miała ona osobiście uczestniczyć w przeprowadzaniu sekcji zwłok ofiar, a skoro tak, to pewnie uczestniczyła też w układaniu zwłok w trumnach, zgodnie z zasadami anatomii politycznej. Warto przypomnieć, że katastrofa smoleńska miała miejsce w sześć miesięcy po „resecie” jakiego w stosunkach amerykańsko-rosyjskich dokonał prezydent Obama. W następstwie tego „resetu”, Polska spod kurateli amerykańskiej przeszła pod kuratelę strategicznych partnerów, to znaczy – Niemiec i Rosji.

Nic więc dziwnego, że dygnitarze rządowi z Polski, kiedy znaleźli się na terenie Rosji, natychmiast poddali się wpływom tamtejszej nauki przodującej, w następstwie czego i pani dr Ewa Kopacz postępowała zgodnie z normami anatomii politycznej.W Polsce chyba trochę wstydziła się do tego przyznać i pewnie dlatego przekazała rodzinom ofiar informację, że otwieranie trumien jest surowo zabronione. Ponieważ takiej informacji nie mogła zaczerpnąć z obowiązującego w Polsce prawa, to musiała uzyskać ją z jakiegoś innego źródła. Nawet nie śmiem się domyślać – z jakiego – chociaż pewne światło na tę sprawę rzuca okoliczność, że pani Kopacz została potem awansowana na stanowisko prezesa Rady Ministrów– być może właśnie ze względu na swą dyspozycyjność i pewnie dlatego inni dyspozycyjni działacze PO mają rozkaz bronić jej do upadłego.

 

P. Ikonowicz: O ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej

Kiedy zażądano ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej wiele osób uważało to za makabryczny żart. Ale wyniki tej operacji przerosły sam pomysł. Okazało się, że doczesne szczątki pasażerów wrzucano do trumien „jak leci” bez poważniejszej próby ich identyfikacji. Odpowiedzialnością za ten oczywisty brak poszanowania dla zmarłych rządzący dziś Polską obóz polityczny obarcza Donalda Tuska i Platformę Obywatelską, „bo nie zmusił Rosjan do właściwego postępowania przy identyfikacji zwłok”.

Sęk w tym, że nikomu jakoś nie udaje się Rosjan zmusić do niczego. Czego widomym dowodem jest fakt, że rząd Beaty Szydło nie zdołał odzyskać wraku Tupolewa. Niewątpliwie makabryczny obraz licznych kończyn obcych osób w trumnie byłego prezydenta RP kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich, choć nie wiadomo czy stosunki te mogły być jeszcze gorsze niż są. Ta obojętność w postępowaniu z ciałami ofiar katastrofy może wynikać z postawy politycznej, ale moim zdaniem jest raczej wyrazem różnic kulturowych i dowodzi tego co przecież już wiemy o władzy w Moskwie, a mianowicie, że nie specjalnie cenią ludzkie życie. Trudno więc oczekiwać by „cackały” się z ludźmi po ich śmierci.

Wystarczy przypomnieć sobie sceny z odbijania teatru w Moskwie, kiedy to moskiewski teatr na Dubrowce zaatakowało czeczeńskie komando, biorąc ponad 900 zakładników. Trzy dni później rosyjskie siły specjalne odbiły gmach, używając gazu bojowego, który zabił 130 zakładników. Podobnie przeprowadzono atak w Biesłanie.

334 zabitych, w tym połowa dzieci, i ponad 800 rannych – to skutki ataku terrorystów na szkołę w Biesłanie w Osetii Północnej w 2004 r. oraz nieudolnego odbijania placówki przez rosyjskie służby. Ta nieudolność wynika właśnie z obojętności na los zakładników. Na nie cenieniu ludzkiego życia. Stąd trudno się dziwić, że te same rosyjskie służby z całkowitą obojętnością ładowały szczątki ofiar smoleńskich dosłownie łopatami. Czy jednak polityczna gra tą makabryczną wiadomością jest uprawniona? Czy gdyby w chwili katastrofy stroną w relacjach z Rosjanami byli gorliwi patrioci z Prawa i Sprawiedliwości, byliby w stanie zmusić władze w Moskwie do innego zachowania? Nie sądzę. Realia są takie, że kraje słabsze i mniejsze niewiele mogą zdziałać w stosunkach z mocarstwami.

Choć z pewnością PiS-owski rząd wydałby więcej pełnych gniewu i oburzenia oświadczeń niż czynił to rząd Donalda Tuska. Myślę jednak, że skutek byłby podobny, czyli żaden. Nawet w relacjach z Ukrainą nie udało nam się doprowadzić do jakichkolwiek objawów prawdziwego ubolewania władz w Kijowie z powodu zbrodni na Wołyniu. A premierę filmu „Wołyń” w Kijowie odwołano. Po prostu w Kijowie i w Moskwie rządzą dziś tacy sami nacjonaliści jak w Warszawie. A nacjonalistom nie jest wcale łatwiej się dogadywać. Inna sprawa, że makabryczne odkrycia po ekshumacji znakomicie pasują do teorii zamachu smoleńskiego, który Putin miał uknuć wraz z Tuskiem, zanim jakże symbolicznie padli sobie w ramiona. Ale to już czyste szaleństwo.

 

 

https://goniec.com/wiadomosci/spoleczenstwo/26699-s-michalkiewicz

KOMENTARZE

  • "antropologowie i specjaliści nauk medycznych wiedzą, że człowiek ma dwie ręce, dwie nogi, ale jedną głowę,"
    .

    http://narymunt.neon24.pl/post/138890,jedna-sowa-wiosny-nie-czyni#comment_1390833

    http://www.groundzeromedia.org/wp-content/uploads/2017/06/lechuza-1100x775.jpg
  • @DEUS DAGON EPISCOPUS VATICANUS 04:24:49
    według „nauki przodującej” anatomia człowieka zależy od jego pozycji społecznej.
  • @Husky 07:22:54
    Powiedz a skąd ty o tym wiesz ?
  • @fabi 10:19:29
    //obok nauki zwyczajnej, istnieje jeszcze – jak to w swoim czasie zauważył Józef Stalin – „nauka przodująca”. Przedstawicielem „nauki przodującej” był nie tylko Stachanow, co to „obalił istniejące w nauce normy pracy”, ale również Trofim Łysenko, co to potrafił perz przemieniać w pszenicę. Józefowi Stalinowi „nauka przodująca” bardzo się spodobała, toteż nic dziwnego, że wielu jej adeptów nie tylko przeżyło Józefa Stalina, ale nawet dochowało się licznych uczniów.

    To pewnie właśnie oni przeprowadzali sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, kierując się nieubłaganymi prawidłami „nauki przodującej”. Ja tych prawideł nie znam, ale nie wykluczam, że według „nauki przodującej” anatomia człowieka zależy od jego pozycji społecznej. Zwykły człowiek może wprawdzie mieć dwie ręce, ale jeśli jest wrogiem klasowym, to wystarczy mu jedna. Natomiast minister, czy generał może, a nawet powinien mieć już trzy ręce albo nawet cztery, podobnie jak i nogi. Jeśli tak, to nic dziwnego, że w trumnie generała Kwiatkowskiego znalazły się szczątki aż siedmiu osób//

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY